Obraz Zielone złudzenia wpisuje się w moje poszukiwania kształtu przy przełamaniu szablonu przedstawienia kompozycji w prostokącie bądź kwadracie pozostając w konwencji i definicji malarstwa.
Bezpośrednią inspiracją do poszukiwań materii i koloru w tym obrazie były obserwacje natury oraz kilka realizacji wielkich mistrzów.
Obrazy Paola Veronesego zaimponowały mi swoją jakością zieleni. Chaïm Soutine potrafił kapitalnie wyciągnąć kolor z tonacji siniejących brązów, fioletów. Rembrandt w późnym okresie twórczości skupiając światło w niewielkiej części kompozycji potrafił uzyskać niesamowitą świetlistość brązów od Sienny palonej po umbry.
Jan Cybis w swoich kompozycjach uzyskiwał jakość swoich prostych kompozycji poprzez zagęszczenia materii, która nadawała jakość koloru. Wielu twórców skupiając się na kolorze osiągało wybitne i cenione do dziś efekty dzięki indywidualnemu podejściu do niego.
Taką drogę obrałem przy zieleni na przykładzie omawianego obrazu. Przyroda podpowiedziała mi jak ruch, podziały drobnych migotliwych form może wpłynąć na jakość koloru. Przypominam sobie niedojrzałe zboże kołyszące się o poranku. Prześwietlające je światło stworzyło niepowtarzalny efekt kolorystyczny. Przełożenie takiej pamięci koloru na dzieło to jedno z zadań, jakie postawiłem sobie przy tym obrazie.
Obraz zbudowany jest z wielu warstw. Jego podmalówka na przemian malowana jest z ciepłych i zimnych zieleni. Jasne soczyste, gdzieniegdzie przebielone zielenie o coraz bogatszej materii w pewnym momencie przesłoniłem w kolejnej warstwie ciemną nasyconą zielenią, aby uzyskać efekt prześwitu. Dzięki temu zabiegowi boki i niektóre miejsca wybrane przeze mnie w obrazie ukazują te zielenie, dając ciekawy kontrast z wierzchnią warstwą nasyconej, spokojnej zieleni Veronese.
Tak oto uzyskałem kontrast, który potęguję kolejnym zabiegiem – zestawiam ciemną, nasyconą spokojną błyszczącą płaszczyznę z niewielką matową o innej temperaturze i rozedrganej materii. To nawiązanie do zboża, o którym pisałem wcześniej.
Wyraźnie zmieniona forma kompozycji zamkniętej w prostokącie również zmienia odbiór kompozycji. Forma obrazu staje się miękka, ciekawa jako kształt, bliska obiektowi.
Ten długo malowany i szukany kolor w obrazie dał początek innym poszukiwaniom, które zrealizowałem w kolejnych obrazach. Bogactwo zieleni może zaskoczyć, a praca nad zielenią zawsze odpręża mnie i daje ciekawe refleksje, często związane z podróżami i kontaktem z naturą.