Odcienie słonecznej niedzieli

Lato 2024 spędziłem nad jeziorem, od czasu do czasu odwiedzając pracownię. Intensywne światło daje możliwość przyglądania się kolorom na swój sposób. W przyrodzie, szczególnie nad wodą, mamy często okazję zauważyć jak zielenie drzew i traw mieszają się z błękitem nieba i wody.

Przyglądając się tym kolorom przypominałem sobie obrazy impresjonistów takich jak Monet czy Van Gogh, którzy malując w słońcu próbowali różnych metod, aby oddać właśnie podobną migotliwość, impresję kolorów. Wystarczy przyjrzeć się Nenufarom Moneta, aby zauważyć jak analitycznie podchodzi do koloru ten artysta. Innym sposobem na oddanie tak słonecznego koloru zabłysnął Van Gogh choćby w Słonecznikach, czy licznych pejzażach, gdzie kolory kładzie osobno i dopiero z pewnej odległości widzimy, że wchodzą one ze sobą w wyszukaną relację. To czysto malarskie poszukiwania w kierunku koloru, które mi również nie są obce.

W obrazie Odcienie słonecznej niedzieli skupiam się właśnie tylko i wyłącznie na takich relacjach kolorystycznych. Materia, jaką tutaj zastosowałem również nadaje charakteru tym relacjom.

Zielenie i błękity trudno jest skontrastować. Ich tonacje zwykle są dość mdłe, jednak niektóre zestawienia przywołują interesujące relacje znane z takich, które możemy odnaleźć w naturze.

Obraz jest pozbawiony przedmiotów, dosłownych przedstawień właśnie dlatego, aby skupić się na kolorze. Jest on kolejną propozycją kompozycji wychodzącej poza schemat klasycznego prostokąta czy kwadratu. Miękka, swobodna forma wychodzi poza ten schemat przybliżając obraz do obiektu artystycznego. Pozostaje on jednak wciąż kompozycją malarską z serii zieleni, które urzekły mnie latem 2024 roku.